Wszystko albo nic, M.S. More

Miłym zaskoczeniem okazała się ostatnio książka autorstwa M.S. More „Wszystko albo nic”. Już od pierwszego rozdziału nie mogłam się od niej oderwać. Trafiła do mnie w idealnym czasie, ponieważ potrzebowałam lektury, która oderwie mnie myślami od mojego tu i teraz, i ta książka… właśnie taka jest. Choć fabuła wydaje się być prosta, a bohaterzy sprawiają czasem wrażenie przewidywalnych, jest w tej książce coś, o czym czasem zapominamy.

Za każdym uśmiechem, który pojawia się na czyjejś twarzy, stoi morze łez, które zostało wylane w ukryciu. Autorka pokazuje nam, że na pierwszy rzut oka, każdy wiedzie normalne, szczęśliwe życie. Ale jeśli dobrze się przyjrzymy, to pod paznokciami można dostrzec brud. Swoistą metaforę wszystkich łez, tajemnic i niedomówień.

Znacie przysłowie, kto się lubi ten się czubi? Nie da się ukryć, że pierwsze spotkanie Natalie i Blaisa sprawia, że powietrze zaczyna gęstnieć. Atmosfera między tymi dwojga sprawia, że lecą iskry. Natalie, stara się nie być jak wszystkie młode kobiety w jej wieku, i ocenia Blaisa zbyt pochopnie. Uważa, że ktoś z takim sześciopakiem, musi być gwiazdą drużyny futbollu, który myśli, że na skinienie palca wszystkie dziewczyny będą jego. Natalie bardzo nie chce wpaść w ten schemat, więc unika Blaisa jak ognia.

Los jednak lubi płatać figle i niespodziewanie ich ścieżki się krzyżują… Czy Natalie i Blais zaczną grać w otwarte karty?

Muszę przyznać, że „Wszystko albo nic” to udany debiut Magdaleny Łopąg. I bardzo się cieszę, że w Polsce w końcu pokazują się Autorzy, którzy wydają się mieć fach w ręku! Gdyby nie notatka na okładce, nawet nie wiedziałabym, że jest to książka polskiej Autorki. A to bardzo dobrze wróży, bo w końcu literatura obyczajowa ze szczyptą romansu zaczyna wyglądać tak, jak serwują nam to zagraniczni Autorzy. I w końcu zakończenia książki nie są sztampowe.

Jedynym minusem jest tylko to, że Autorka dużo wątków zostawiła sobie na sam koniec. I stąd też mam wrażenie, że na samym końcu lektury bardzo dużo się dzieje, i jest to trochę dla mnie zbyt szybkie przeskakiwanie z tematu na temat. Natomiast wcale to nie przeszkadza w lekturze i tym bardziej jestem ciekawa, jakie następne książki będą M.S.More?

Bo będą, prawda?

Jeśli szukacie książki, którą zarówno dobrze się czyta, jak i przynosi małe odprężenie, to trafiliście pod właściwy adres!

tytuł: Wszystko albo nic
autor: M.S. More
wydawnictwo: Editio Red
cena okładkowa: 39,90
liczba stron: 312
ocena: 7/10 (udany debiut!)

Książka została przekazana przez Wydawnictwo Editio, za co jeszcze raz dziękuję.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s