Podróż tysiąca mil, Richard Paul Evans

RECENZJA PREMIEROWA – premiera książki 05.06.2019 r.

Moja przygoda z książkami Richarda Paula Evansa trwa już 8 lat. Zaczęłam czytać jego książki od „Stokrotek w śniegu”. I tak w tym nieustającym romansie trwamy do dziś. „Podróż tysiąca mil” to druga powieść z serii „Opowieści sprzedawcy marzeń”. Nie polecam czytać tym, którzy nie znają pierwszej części. Ja akurat miałam to szczęście, że „Sprzedawcę marzeń” przeczytałam już w zeszłym roku.  Fenomen Richarda Paula Evansa tkwi w przesłaniach. Autor opowiada tak historię, że Czytelnikowi wydaje się, że jest tuż obok. Że patrzymy oczami bohatera na świat i wydarzenia. Te emocje, które przeżywa bohater, są naszymi emocjami.

Najnowsza książka przypomina mi troszkę „Opowieść wigilijną”. Autor ożywił Scrooge’a. „Podróż tysiąca mil” opowiada historię Charles’a, który czyta swój nekrolog i widzi pogrzeb. Kiedy jednak zamiast oczekiwanego tłumi dostrzega, że na jego pogrzebie są tylko trzy osoby… Coś w nim pęka. Rozumie, że zamiast rozpalać serca ludzi, to potrafił je tylko zgniatać i łamać. Los jednak jest łaskawy. Charles ma szansę się zmienić. Czy jednak dobrze wykorzysta dany mu czas? Znów mamy trochę motyw z „Dzienników pisanych w drodze”, gdzie bohater który traci wszystko, wyrusza w podróż. I jak to na „Dzienniki…” przystało, opisuje ją krok po kroku.

Jednym z takich głównych przesłań Autora jest, by zwrócić uwagę na swoje życie. Najprawdopodobniej nie uda nam się uzyskać nowej szansy, by przeżyć swoje życie jeszcze raz. Ale póki żyjemy, możemy zrobić wszystko, by nasze życie i życie osób, które nas otaczają, było dobre. Nie warto rwać sobie włosów z głowy i toczyć ciągle wojny. Czasem trzeba odpuścić. Czasem trzeba podać rękę na zgodę. A czasem trzeba zerwać maskę i pokazać swoją prawdziwą twarz. Wielu ludzi ukrywa przecież prawdziwego siebie pod skorupami. Ale każda skorupa… To osobna historia. Czasem trzeba ją zauważyć i poznać, by zrozumieć.

Richard Paul Evans oprócz emocji, które towarzyszą w każdej opowiedzianej przez niego historii, pokazuje nam odcinki świata, którego nie znam. Tym razem zabrał mnie ze sobą w podróż po legendarnej Route 66 zwanej inaczej Mother Road (z polskiego Droga-matka).
„Podróż tysiąca mil” to historia, która wyciska łzy. Mamy okazję iść drogą pełną smutku i rozczarowania, by móc odkupić winy. Autor skłania do refleksji nad własnym życiem i postępowaniem. Otwiera oczy tym, którzy zapomnieli, że warto zobaczyć coś poza czubkiem własnego nosa.
Ukłony należą się również Hannie de Broekere. To właśnie jej tłumaczenie sprawiło, że Czytelnicy mówią, że lekko czytało się tego naszego Richarda Paula Evansa.

Podróż tysiąca mil
kategoria: literatura współczesna
liczba stron:  288
cena: 37,90
wydawnictwo: ZNAK
ocena: 7/10

 

Książka została przekazana przez Wydawnictwo Znak Literanova, za co jeszcze raz dziękuję.
znak_literanova_300

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s