Prosty układ, K.A. Figaro

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA – premiera książki 03.04.2019r.

Wydawnictwo W.A.B. wyszło naprzeciw kobietom i stworzyli nowy brand – Lipstick Books.  Nowa marka została stworzona dla nas, kobiet, i naszej przyjemności. Promującą książką w tej serii jest  „Prosty układ” autorki K.A. Figaro. Na okładce można się doczytać, że książka to „tętniąca dzikim erotyzmem opowieść o dwojgu ludzi z całkowicie różnych światów.” Autorka nie bawi się w subtelności, dzięki czemu  erotyzm aż kipi z powieści. Można powiedzieć, że K.A. Figaro ma trochę z Pauliny Świst, trochę z Samanthy Young.  Jak dla mnie to dość ekstremalne połączenie.

Jeśli chodzi o samą powieść, „Prosty układ” czyta się na jednym wdechu. Książka opowiada historię Łucji, która po skończeniu trzeciego roku studiów, wkracza w dorosłość. Tylko czy aby na pewno wie, w co wkracza? Pamiętam, że kiedy byłam piękna i młoda, miałam jak Łucja. Łudziłam się, że faceci potrzebują kobiet, które ich zmienią. Które sprawią, że będą chcieli być lepsi. Które wskażą drogę. A prawda jest taka, że  faceci wcale nie potrzebują ocalenia. To tylko my, durne baby, chcemy ich uratować. Tylko przed kim? Lub przed czym? Jak oni sami potrafią dać sobie radę.

Dymitr to typowy, dla takich powieści, bogaty macho, który niczym Christian Grey zaabsorbowany jest seksem. I o ile jestem w stanie zaakceptować powtarzający się schemat takiej postaci, to tryb rozkazujący, z  jakim odnosi się do Łucji, działa mi na nerwy. U Łucji wkurza mnie głupota. Z jednej strony autorka przedstawia ją jako dziewczynę, która wie czego chce. Która ma własne zdanie i która nie tak łatwo ulega popędowi. A z drugiej strony, gdy już spotyka Dymitra, traci dla niego głowę. I mam wrażenie, że kiedy Łucja i Dymitr przebywają w jednym pomieszczeniu, Łucja dosłownie staje się blondynką i głupieje.

Fabuła faktycznie nie zaskakuje. Ale  czy sięgając po tego typu książki, oczekujemy powieści na miarę Pulitzera? Ja szukam w takich książkach relaksu. I jestem w stanie przyznać, że autorka sprawiła mi tę „przyjemność”. W książce jest parę niedociągnięć. Kiedy na warsztat brany jest seks, to powinna być chociaż wzmianka o zabezpieczaniu się. W końcu żyjemy w czasach, gdzie mówi się otwarcie o stosowanej antykoncepcji, by przede wszystkim uniknąć chorób wenerycznych. Minusem jest też to, że Łucja w zderzeniu z dzikimi żądzami, staje się potulna. A gdyby tak pozostawić w niej ten zadziorny charakterek, książka miała by zdecydowanie inny smak. Denerwowały mnie też w niektórych scenach dialogi, w których Dymitr mówił: zrób to, zrób tamto. Co według mnie brzmiało dość nienaturalnie w zderzeniu ze scenami łóżkowymi.

Jedną z lepszych scen, był wątek z gwałtem. Autorka pokazuje, jak łatwo jest wpaść w pułapkę. Jak łatwo, przez naiwność, sprowadzić na siebie kłopoty.   I mam nadzieję, że będzie ta scena ku przestrodze. I każda dziewczyna, która przeczyta tę książkę, kiedy pójdzie następnym razem na imprezę, będzie się jednak obracała w towarzystwie, które zna. Bo czasem jest się o krok od tragedii.

Czuję niedosyt. W głowie już mam swój ciąg dalszy, jakimi potoczą się losy Łucji i Dymitra. Natomiast chciałabym zobaczyć, w którą stronę poszły myśli autorki. A może w drugim tomie będzie nieoczekiwany zwrot akcji? Jako że jest to debiutancka powieść autorki, bo nie znalazłam nigdzie wzmianki o innych książkach, to jestem na tak. Autorka ma lekkie pióro. Książka w ani jednym momencie nie była uciążliwa. Jako młoda mama, przeczytałam ją (jak na moje możliwości) bardzo szybko. A i nawet zechciało mi się napisać o tej książce recenzję! I już samo to powinno Was zachęcić do sięgnięcia po nią. Myślę, że jest to idealna książka na wiosenne popołudnie. Ja ją polecam.

tytuł: Prosty układ
autor: K.A. Figaro
wydawnictwo: W.A.B. (Lipstick Books)
liczba stron: 349
cena okładkowa: 36,99 zł
moja ocena: 7/10

Książka została przekazana przez Wydawnictwo W.A.B., za co jeszcze raz dziękuję.

4 komentarze Dodaj własny

  1. Babajaga pisze:

    Co jak co, ale zestaw dla recenzentów „Prostego układu” prezentuje się super. Drobiazgi, a cieszą :)

    1. Recenzencki pisze:

      Ale daję słowo, że lizak mnie nie przekupił! ;)

  2. St.M. pisze:

    ŻĄDZA nie przypadkiem przez Ż bo od pożądania, a nie – od RZĄDZENIA, choć rozumiem, że w kontekście c o n t e n t u czyli treści Dzieł, może to być taka ortograficzna gra słów…
    Ps. To sarkazm

    1. Recenzencki pisze:

      Dobry wieczór,
      trochę przykre, że nie można po prostu zwrócić komuś uwagi, że popełnił błąd ortograficzny – a przecież to się każdemu zdarza. Tylko trzeba to robić w sposób niemiły, sarkastyczny.

      PS Błąd już naprawiony, co by nie drażnił oka.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s