Chłopiec, kret, lis i koń, Charlie Mackesy

dnia

Na moim biurku oprócz wiecznego bałaganu, zawsze pod ręką trzymam albo zeszyt z cytatami, które kiedyś często uzupełniałam, albo tomiki poezji, do których czasami zaglądam. Muszę przyznać, że „Chłopiec, kret, lis i koń” to kolejna książka, która zalegnie na moim biurku, i do której bardzo często będę wracać.

Dlaczego?

Czasami mam wrażenie, że wszystko wokół sprzysięgło się przeciwko mnie. Że mimo, że staram się dogodzić wszystkim i uśmiechać się wkoło, to nikt tego nie docenia. Że jakby drobne gesty nie są zauważane. A działania niektórych osób są wręcz wprost wymierzone przeciwko mnie. Nie jestem jednak osobą, która siedzi i biadoli o tym, jak jest mi źle. Najczęściej wtedy zatapiam się w książki, próbując wyzbyć się negatywnych emocje, by nie wybuchnąć. Bo jak już wybucham, to gwałtownie i niosę zniszczenie.

Dlatego książki są taką odskocznią. I o ile powieści na moment zatrzymują trybiki w mojej głowie, bo wciągam się w cudze życie. O tyle ta książka… jest księgą dobroci.

Autor mówi:
„Gdy zaczyna ci się wydawać, że nie masz wpływu na wielkie sprawy… Skup się na tym, co kochasz i masz pod nosem.”

I ja właśnie tak robię.

Jest to jedna z piękniejszych książek, jakie dotychczas miałam w swoich rękach. Taka, w której może się zanurzyć zarówno dziecko, jak i dorosły. Nie myli się Wydawca. Ta książka to takie trochę połączenie Kubusia Puchatka z Małym Księciem. Przepełniona pięknymi słowami i jeszcze piękniejszymi ilustracjami, w których zakochałam się od pierwszego wejrzenia.

Autor w niebanalny sposób mówi o miłości, której każdy z nas potrzebuje, o dobroci, która szczerze płynie z serca, o przyjaźni, która podtrzymuje na duchu i o walce o marzenia, które warto mieć! Czytelnik ma w ręce książkę, która w prostocie przekazuje najwięcej słów. A w takich słowach można się zatopić po uszy (jak ja).

„Chłopiec, kret, lis i koń” niosą uśmiech i nadzieję. To lektura dla wszystkich, których czasem codzienność przytłacza i potrzebują zwykłego przytulenia. Autor całą książką Czytelnika przytula i jest czuć, że to co pokazał światu, to dzieło, stworzone z pasji i miłości.

Kilka razy dałam jakiejś powieści ocenę 10. Jeden raz dałam książce ocenę 11. Dla tej książki brakuje mi już skali. Do niej z chęcią będę wracać. A jak już mój syn podrośnie, to na nowo odbędę z nim tę podróż.

tytuł: Chłopiec, kret, lis i koń
autor: Charlie Mackesy
wydawnictwo: Albatros
liczba stron: 128
cena okładkowa: 38,90 zł
moja ocena: brak skali!

Książka została przekazana przez Wydawnictwo Albatros, za co będę DOZGONNIE wdzięczna. Dziękuję. Piękna książka!


2 komentarze Dodaj własny

  1. Ja również jestem zachwycona tą książką i uważam, że jeśli ktoś ma mieć tylko jedną książkę w domu, to powinna być właśnie TA.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s