„Noc wigilijnych cudów”, Marta Nowik

dnia

Dzisiaj ponownie wróciłam do dobrze znanych mi bohaterów z książki „Noc spadających gwiazd” i miałam okazję śledzić dalsze losy Aleksandry oraz Karola. Ich związek, dość burzliwy, ani na moment nie jest wolny od zawirowań. Karol będzie zmuszony zmierzyć się z przeszłością, która niespodziewanie o sobie przypomina, a Aleksandra spróbuje odnaleźć się w tej nowej rzeczywistości. Znowu też będzie głośno o Natalii i detektywie Zawadzie, ale zostawię Was w niepewności, w którym kierunku ten wątek się potoczy. Marta Nowik przybliża nam również postać pana Franciszka, właściciela niezwykłego sklepiku z pamiątkami, w którym niejedno marzenie znalazło swoją przystań. Tym razem to właśnie on stanie przed wyjątkowym zadaniem – odnalezieniem ukochanej sprzed lat.

Czy uczucia mają termin ważności? Moja romantyczna dusza mówi, że prawdziwe uczucia nie tracą na sile mimo upływu lat – wręcz przeciwnie, często dojrzewają, nabierają głębi i znaczenia. Miłość, która jest szczera, potrafi przetrwać próbę czasu, nawet jeśli los rozdzieli dwoje ludzi na długie lata. Czasem wystarczy jedno spojrzenie, jeden gest, by wspomnienia powróciły, a serce przypomniało sobie to, co kiedyś czuło.
Jak powiedział Antoine de Saint-Exupéry w „Małym Księciu”:

„Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.” To, co prawdziwe, nie potrzebuje ciągłej obecności czy potwierdzenia – istnieje, choćby w ciszy, gdzieś głęboko w duszy.”

Miłość, która przetrwa rozłąkę, tęsknotę, a nawet ból, jest jak ogień tlący się pod popiołem – wystarczy delikatny podmuch wiatru, by znów zapłonął. Można nie widzieć się przez dekady, a jednak w chwili ponownego spotkania poczuć, jakby czas się zatrzymał, jakby serca nadal biły tym samym rytmem. To właśnie taka miłość, nieprzemijająca i ponadczasowa, jest jednym z najpiękniejszych cudów życia.

Czy Franciszkowi uda się odnaleźć ukochaną? Kto wie, kto wie… Ale o tym dowiecie się sięgając po książkę.

Marta Nowik po raz kolejny zaprasza nas do świata pełnego emocji, gdzie przeszłość splata się z teraźniejszością, a marzenia – nawet te dawno zapomniane – mają szansę się spełnić. Autorka tworzy wielowątkową historię, w której każdy z bohaterów mierzy się z własnymi wyzwaniami, marzeniami i trudnościami. To książka pełna emocji, życiowych dylematów i nadziei na nowy początek, która przypomina, że cuda często są bliżej, niż nam się wydaje.

Ja Wam lekturę książki serdecznie polecam.

Książka została przekazana dzięki uprzejmości Marty Nowik, za co jeszcze raz dziękuję.

A jeśli podobała Wam się recenzja, to… Napijmy się wspólnie kawki!

buycoffeeto-btn-primary

image_123650291 (1)

Dodaj komentarz