„Romans pod choinkę”, Katarzyna Bester

dnia

Mamy koniec listopada. Zewsząd otaczają nas świąteczne upominki. Nie da się nie zauważyć, że zaraz będą Mikołajki, a po nich przyjdzie Gwiazdka i Boże Narodzenie. Z niecierpliwością wypatrujemy śniegu. Czekamy, by te Święta znów były magiczne. Jednak nie wszyscy lubią ten gwiazdkowy splendor. Niektórzy są bardziej jak Grinch, choć nie są aż tak zieloni ani włochaci.

Właśnie taki, wydaje się być Ray. Nie da się ukryć, że jest to jeden z tych bohaterów, których na początku książki nie polubiłam. Wydawał mi się bardzo przerysowany. Jego postawa, wulgarny język i to, jak traktował kobiety nieziemsko mnie wkurzał.

Jest jednak w tym facecie potencjał. W końcu nie każdy rzuciłby się z pomocą kobiecie, która nagle zostaje napadnięta. I tylko dlatego czytałam tę książkę dalej.

1638128261314

Od razu przyznaję, to pierwsza powieść Katarzyny Bester, którą czytałam. Po „Romansie pod choinką” nie spodziewałam się niczego. Nie miałam żadnych oczekiwań ani wymagań. Natomiast było to dość udane rendez-vous, choć na początku dość sceptycznie zabrałam się za czytanie. Nie da się ukryć, że kiedy znowu czytam o przystojnym lowelasie, który ma świat u stóp i żadna nie potrafi mu się oprzeć… Miałam ochotę rzucić powieścią przez okno.

Ale kluczową postacią jest tu Everly, nieznajoma, którą Ray ratuje z opałów. Jest w tej dziewczynie coś, co rozświetla powieść. Daje nadzieje, że ludzie mimo swoich problemów i trudności dają radę. A marzenia po prostu się spełniają.

Jakie marzenie miała Everly? Na jaki pakt się zgodziła? I jakie były jego konsekwencje? O tym dowiecie się czytając tę książkę!

Zdecydowanie jest to książka na długie, zimowe wieczory. Natomiast zabrakło mi w niej tego świątecznego klimatu, którego oczekiwałam po tytule powieści. W dodatku miejsce akcji dzieje się w Nowym Jorku, więc tam ten świąteczny splendor aż wyłazi na ulicę. Właśnie dlatego liczyłam na coś magicznego. W końcu na Manhattanie przy Piątej Alei w wystawach sklepowych można zauważyć cudny świąteczny klimat! Co rusz, można zobaczyć niezwykłe przedstawienia w witrynach sklepowych, a nie tylko zwykłą reklamę i świąteczne ozdóbki. To właśnie tam Boże Narodzenie jest pełne takiego przepychu, którego zabrakło mi w książce.

Natomiast książka sama w sobie nie była zła. Ray nadrobił złe pierwsze wrażenie, a Everly dała się lubić. Nie da się ukryć, że powieść jest troszkę bajkowa i w codziennym życiu jakoś ciężko mi uwierzyć na taki szczęśliwy przypadek. Ale kto wie?

Romans pod choinkę
kategoria: obyczajowa
liczba stron: 248
cena okładkowa: 39,90 
wydawnictwo: Kobiece
ocena: 6/10

Książkę otrzymałam przy współpracy z księgarnią internetową TaniaKsiazka.pl, gdzie też polecam Wam zajrzeć i przeglądnąć nowości.

Jeden komentarz Dodaj własny

  1. Grażyna Strzelczyk pisze:

    W ubiegłym roku autorka też wydała świąteczną powieść , ale jakoś do tej pory jej nie czytałam. Na tę nowość mam ochotę, ale trochę się waham po tej recenzji. Odkładam plany dotarcia do „Romansu…” na później.

Odpowiedz na Grażyna Strzelczyk Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s